Grünberg Schützenplatz
Kilometra¿ liczony od Dworca Szprotawskiego w Zielonej Górze: 4,3 km
Kilometra¿ liczony od stacji w Szprotawie: 46,3 km
Nazwa niemiecka: Grünberg Schützenplatz
Nazwy polskie: brak
Ostatnia nazwa polska stacji: brak
1. Przygody i zagadki
Fascynuj±ce przygody towarzysz± nie tylko odkryciom na polach dawnych bitew lub tym dokonywanym podczas poszukiwañ skarbów w starych zamczyskach. Równie¿ badania, tak wydawaæ by siê mog³o nudnych obszarów, jak infrastruktura komunikacyjna i dzia³ania gospodarcze spo³eczeñstwa, mog± byæ ekscytuj±ce i owocowaæ ciekawymi odkryciami.
Pod koniec XIX w. w Prusach powo³ano do ¿ycia nowy prawny twór tzw. Kleinbahny. Nie maj±cy swojego odpowiednika w polskim prawie, sta³ siê przyczyn± czêstych nieporozumieñ. Pomy³ki z nim zwi±zane pope³niali nawet tak znani i cenieni krajoznawcy, jak prof. J. P. Majchrzak, któremu s³owo „ma³a” i „kolejka” skojarzy³o siê z w±skotorówk±.
Z Kleinbahnem Grunberg – Sprottau zwi±zanych jest kilka innych, interesuj±cych zagadek. Jedna z nich jest, jak dot±d, nie rozwi±zana. Otó¿ na terenie miasta Zielona Góra (Grunberg) zaginê³a jedna ca³a stacja nale¿±ca do tej linii kolejowej !
Kolej szprotawska na sta³e wpisa³a siê w krajobraz Zielonej Góry. Chocia¿ ostatnimi laty znik³o sporo kolejkowych akcentów w topografii miasta, pozosta³o ich jeszcze na tyle du¿o, ¿e nie sposób zapomnieæ nieistniej±cej ju¿ ponad pó³ wieku linii. Pionierzy du¿o pamiêtaj± i chêtnie o tym opowiadaj±. Jedn± z ciekawostek jest fakt, i¿ w ich opowie¶ciach przewija siê w±tek istnienia jeszcze jednej, nigdzie w powojennych opracowaniach nie wykazywanej stacji. Wskazuj± oni konkretn± okolicê i mówi±: „tu gdzie¶ powinna byæ jeszcze jedna stacja, bo...”
Jak jednak na ni± natrafiæ, skoro we wszystkich, co do jednego, pisanych do dzisiaj artyku³ach po¶wiêconych tej kolejce wymienia siê 15 stacji, a ta by³a by szesnast± ? Nie ma jej w kolejowych rozk³adach jazdy - po kolei z 1914, 1927, 1935 oraz 1942-45 roku. Nie ma po niej najmniejszego ¶ladu na mapie topograficznej powiatu (ok. 1935 r.) ani na planie miasta (po 1933 r.). Po innych stacjach na terenie miasta, pozosta³y zabudowane w czytelny sposób place, magazyny, dworce. W okolicy, gdzie ludzie intuicyjnie lokalizuj± szesnast± stacjê, nie ma nic takiego i ci¼ sami ludzie, nie pamiêtaj±, aby kiedykolwiek by³o ! Nikt o niej nie wspomina, oficjalnie, poza lu¼nymi rozmowami pionierów, którym co¶ tam siê wydaje, nikt z fachowców nawet nie przypuszcza, by mog³a ona w ogóle istnieæ !
2. Otoczenie
Pisane wspó³cze¶nie artyku³y, po¶wiêcone kolejce szprotawskiej lub szerzej – historii miasta, regionu, kolei, w okolicy, o której wspominaj± pionierzy, lokalizuj± ³adowniê lub rampê towarow± o nazwie w³asnej Schutzenplazt (Plac Strzelecki). Z zachowanego kilometra¿u, wiemy w którym miejscu powinna ona byæ. Problem w tym, ¿e w tym samym miejscu w dokumentach umieszczany by³, zachowany do dzi¶ w terenie, rozjazd krzy¿owy (prowadz±cy do browaru) oraz odchodzi³a st±d od g³ównego toru bocznica zwana Loblenzweiche, równie¿ zachowana do dzi¶. Zachowa³o siê w tym miejscu jeszcze co¶: 3-elementowe czo³o wysokiej, betonowej rampy oraz wyniesiona ponad torowiska pusta terasa, wci¶niêta klinem miêdzy tor g³ówny a bocznicê. Obok znajduje siê te¿ niewielki, stary (conajmniej 100-letni) budyneczek, nosz±cy jednak ¶lady powa¿nej przebudowy. Pytanie czy cokolwiek z tych pozosta³o¶ci wi±¿e siê z zaginion± stacj±, czy te¿ by³o tylko czê¶ci± infrastruktury owego rozjazdu krzy¿owego lub bocznicy Loblenz ?
¬ród³em zagadek jest tak¿e sama terasa, na której lokalizujê domniemane urz±dzenia i zabudowania stacyjne (o ile w ogóle by³a jaka¶ szesnasta stacja): charakterystycznie wci¶niêty z trzech stron miêdzy tory niewielki plac, przez prawie 100 lat pozostaj±cy w stanie nie zagospodarowanym (czy¿by tradycja powstrzymywa³a planistów przed umieszczaniem tu czego¶ innego, bo plac uznawano za „przypisany” stacji ?). Porasta j± ro¶linno¶æ charakterystyczna dla gruzowisk, do dzi¶ te¿ teren ten nie zosta³ zagospodarowany w ¿aden sposób (parê metrów dalej, za³o¿ono kilkadziesi±t lat temu kilka ogrodów dzia³kowych a i wokó³ teren zosta³ zagospodarowany), ale czy by³ zagospodarowany inaczej kiedykolwiek ? Czy zbudowano tu jaki¶ zacz±tek chocia¿ stacji, choæby wiatê, czy te¿ jakiekolwiek projekty nie wysz³y poza sferê planów ? Znany kolekcjoner starych zdjêæ i pocztówek z Zielonej Góry, Piotr Toporek, podaje informacjê, i¿ jego babcia, mieszkaj±ca w owym, stoj±cym nieopodal rampy domku, twierdzi³a, ¿e to w³a¶nie on by³ budynkiem stacyjnym, przerobionym po wojnie praktycznie nie do poznania.
Gdyby zaginiona stacja „Plac Strzelecki” istnia³a i zlokalizowana by³a w³a¶nie w tym miejscu, le¿a³aby ona wprawdzie w miejscu skomplikowanego systemu rozchodzenia siê kilku bocznic, ale jednocze¶nie ulokowana by³a by bardzo blisko (ok. 1 km) innej, du¿ej stacji na tej linii, Zielona Góra Górne Miasto (Grunberg Oberstadt). Czy istnieje jakie¶ merytoryczne uzasadnienie istnienia dwóch stacji tak blisko siebie ?
3. Przystanek osobowy
Omawiana lokalizacja domniemanej stacji Plac Strzelecki oraz jej nazwa zwi±zane s± z istniej±cym obok (300 m) Domem Strzeleckim, stoj±cym przy Placu Strzeleckim. Jaka by³a ich rola w ¿yciu ówczesnego miasta ? Istnieje pocztówka przedstawiaj±ca sam Plac Strzelecki, fragment rozszerzaj±cej siê ulicy przez Domem Strzeleckim. Ten ostatni stoi w parku rekreacyjnym, a na widokówce, na placu przed nim, widzimy akurat ci±g straganów i grupy ludzi ubranych jak na piknik, w letnich kapeluszach, z koszami z prowiantem, na rowerach. Stragany zatem nie oznaczaj± targowiska, ale jaki¶ festyn, zabawê ludow±.
W Prusach obok specyficznych Kleinbahnów, by³y te¿ tzw. stacje okazjonalne, niespotykane w Polsce przystanki kolejowe, na których zatrzymywa³y siê tylko poci±gi specjalne lub rejsowe, ale okazjonalnie: wtedy gdy dowo¿ono pasa¿erów na weekendowy spacer, jaki¶ festyn, na k±pielisko, pokazy, parady itd. Jedna taka stacja by³a te¿ na kolei Zielona Góra – Szprotawa, za Broniszowem. A takim okazjonalnym poci±giem, by³ coniedzielny poci±g relacji Zielona Góra – Wichów. Nic dziwnego. Kolej szprotawska, o której mowa, jeszcze za czasów swego funkcjonowania, nazywana by³a przez mieszkañców „kolejka jagodow±”. Traktowano j± jako swego rodzaju pionierskie przedsiêwziêcie turystyczne: by³a wygodnym dla zielonogórzan ¶rodkiem tarnsportu na wypady za miasto na grzyby i jagody.
Istnieje szansa, i¿ stacja Zielona Góra – Plac Strzelecki by³a tak± okazjonaln± stacj±. Po³o¿ona parê kilometrów od centrum miasta, mog³a s³u¿yæ dowozowi mieszkañców miasta i podzielonogórskich wsi na organizowane cyklicznie przez Bractwo Kurkowe (i inne organizacje) festyny i zawody, w tym strzeleckie (park rekreacyjny przy Domu Strzeleckim s³yn±³ z ogólnodostêpnej strzelnicy i czêstych zawodów).
Wyja¶nia³o by to te¿ brak tej stacji w rozk³adach jazdy. Jak ju¿ powiedziano tak± stacj± okazjonaln± na linii szprotawskiej, by³a po³o¿ona w lasach miêdzy Broniszowem (Brunzelwaldau) a Wichowem (Weichau) stacja Dêbiczka (Eich-Vorwerk). W pierwszych latach funkcjonowania kolei ulokowano j± przy ceglanym wiadukcie w ¶rodku sporego i bardzo malowniczego obszaru le¶nego, s³u¿y³a ona wówczas wy³±cznie turystom pod±¿aj±cym do lasu na spacer, na grzyby, jagody. W okresie tym nie jest ona ujmowana w rozk³adzie jazdy (1914 r., 1927 r.), chocia¿ wiadomo, ¿e poci±g siê na niej zatrzymywa³, je¿eli poprosili o to podró¿ni (by³o to jedna z cech charakterystycznych tej linii). Pó¼niej stacjê przeniesiono parêset metrów na po³udnie, bli¿ej zabudowañ folwarku i wsi Neudorf, zbudowano tam dworzec a stacja pojawi³a siê w rozk³adach jazdy (1935 r., lata 1942-45). Brak Placu Strzeleckiego w pierwszych rozk³adach jazdy nie ¶wiadczy zatem o braku takiej stacji, a odbywanie siê obok niej du¿ych festynów, zawodów i zabaw ludowych, przy praktykowaniu na kolei szprotawskiej przystanków okazjonalnych, wskazuje na mo¿liwo¶æ istnienia osobowego przystanku okazjonalnego w tym miejscu.
Zwróæmy uwagê na jeszcze jeden dokument. Jest nim plan miasta – za³±cznik do strategii rozwoju Zielonej Góry z 1925 r. (tzw. plan Jansena). Zaznaczono na nim projektowany (?) dworzec (stacjê) kolejowy, w³a¶nie w okolicy Placu Strzeleckiego. Czy by³ to tylko projekt, czy te¿ odzwierciedlenie stanu faktycznego ? W tym drugim przypadku chodzi³o by raczej o praktykê wysadzania pasa¿erów przy Placu Strzeleckim, gdy¿ stacji osobowej, jako takiej tam na pewno nie by³o (brak takowej w rozk³adach jazdy z tego okresu). Plan Jansena z 1925 r. wskazuje na to, ¿e tradycja budowy w tej okolicy stacji kolejowej, pomimo blisko¶ci innego, du¿ego dworca Górne Miasto (Oberstadt), by³a ¿ywa i trwa³a co najmniej do po³owy lat 20-tych XX w.
4. Stacja towarowa
Stacja Plac Strzelecki, o ile w ogóle istnia³a, nie by³a zatem przystankiem osobowym (Heltenpunkt), nie obs³ugiwa³a te¿ ruchu pasa¿erskiego. Mog³a byæ zatem stacj± towarow±. Uda³o siê dotrzeæ do dwóch dokumentów, które potwierdzaj± ten fakt.
Jednym z nich jest pierwsze sprawozdanie gospodarcze spó³ki kolei Zielona Góra – Szprotawa za rok obrachunkowy 1911/12 (kolej rozpoczê³a dzia³alno¶æ jesieni± 1911 roku), w którym wymienionych jest 16 stacji. Tê jedn±, dodatkow± jest w³a¶nie stacja Grunberg Schutzenplatz (Zielona Góra Plac Strzelecki). Wyliczona jest miêdzy pozosta³ymi piêtnastoma stacjami. Zawarto tam równie¿ dopisek: „die Station Grunberg Schutzenplatz dient nur dem Guterverkehr”, a zatem by³a to stacja towarowa.
Stacja Grunberg Schutzenplatz zaznaczona jest te¿ w atlasie kolejowym Europy, wydanym miêdzy 1918 a 1921 rokiem, i opisana w zamieszczonym tam wykazie stacji, jako: „nur Wagen – ladungsverkehr mit den angeschlossenen Werkanlagen”. Zaznaczono j± przy pomocy symbolu stacji towarowej.
Wydaje siê, ¿e stacja towarowa, mimo tak bliskiego po³o¿enia wzglêdem g³ównej stacji Górne Miasto, by³a w tym miejscu jednak potrzebna. Uk³ad torowy obu bocznic: do browaru i bocznicy Loblenz jest tutaj przeciwbie¿ny (wzglêdem toru g³ównego i wzglêdem siebie), zatem by³ potrzebny punkt obs³ugi poci±gów, w którym przekierowywano by sk³ady na krzy¿uj±ce siê (sic !) tutaj bocznice (czyli zmieniano czo³o poci±gów i przetaczano z g³ównego toru w odpowiednich kierunkach). Mog³o te¿ w tym miejscu nastêpowaæ rozczepianie sk³adów ci±gniêtych od stacji kolei pañstwowej przez jeden parowóz na sk³ady do poszczególnych odbiorców (w³a¶cicieli konkretnych bocznic, których w najbli¿szej okolicy rozchodzi³o siê a¿ sze¶æ, z czego po³owa bieg³a przeciwbie¿nie do g³ównego kierunku, czyli kierunku od stacji kolei pañstwowej i g³ównej stacji kolei – Górne Miasto).
5. Wnioski
Jak widaæ z zebranych dokumentów, w miejscu, o którym polscy pionierzy miasta mówi±, i¿ „tutaj musia³a byæ jeszcze jaka¶ stacja” by³a, w pocz±tkowym okresie funkcjonowania kolei szprotawskiej, stacja towarowa. Ciekawe, ¿e pionierzy ci nie widzieli tej stacji, nie byli ¶wiadkami jej funkcjonowania, nie zauwa¿yli nigdy równie¿ ¿adnych pozosta³o¶ci po niej, oprócz betonowej obr±czki (rampy) z trzech stron opasaj±cej ziemn± terasê. No i opisywanego tylko w mglistych, s³ownych opowie¶ciach, jako "pochodzenia stacyjnego", budyneczku. Oddalonego znacznie od rampy i do tego zupe³nie nie przypominaj±cego zabudowy dworcowej. Intuicja ?
Stacja ta, jako stacja towarowa, nie by³a ujmowana w rozk³adach jazdy poci±gów pasa¿erskich. Jednak stosowana na tej linii praktyka, wskazuje równie¿ na to, ¿e jednak mog³y zatrzymywaæ siê tu poci±gi osobowe, okazjonalnie. Móg³ tu byæ tzw., przystanek okazjonalny, zwi±zany z odbywaj±cymi siê obok festynami, zabawami ludowymi i zawodami strzeleckimi.
Zagadk± pozostaje to, czy by³y tu kiedykolwiek jakie¶ zabudowania stacyjnie, jak d³ugo funkcjonowa³a tu stacja (bocznica i rozjazd – bez statusu stacji - funkcjonowa³y jeszcze w latach 90-tych XX w.), czy istnia³y plany rozbudowy tej stacji, czy by³y tu jakie¶ stanowiska pracy, czy miejsce to mia³o swoich kolejarzy, zawiadowcê, dy¿urnego ruchu ? Wiemy, ¿e w planach rozwoju miasta, postulowano budowê w okolicy du¿ej stacji kolejowej. Prawdopodobnie zlokalizowane tu rozjazdy i urz±dzenia, chocia¿ nadal obs³ugiwa³y bocznice zak³adów pracy, utraci³y status stacji towarowej jeszcze na d³ugo przed 1945 r., czyli przej¶ciem w rêce PKP. Nie mo¿na zatem mówiæ, ¿e stacja ta by³a tylko w planach, ona powsta³a, ale nigdy siê nie rozwinê³a i w jakim¶ nied³ugim czasie od powstania j± zlikwidowano.
Inaczej ma siê sprawa zabudowañ. Czy w tym przypadku by³y plany, i czy by³y to tylko plany, czy te¿ jednak zd±¿ono co¶ tutaj postawiæ ? Czy zbudowano tu jaki¶ zacz±tek chocia¿ stacji, choæby wiatê, czy te¿ jakiekolwiek projekty nie wysz³y poza sferê planów ? Co z budynkiem, przypisywanym stacji ? Byæ mo¿e istnieje gdzie¶ jakakolwiek ikonografia, mo¿e jakie¶ zdjêcia prywatne ? Najpewniejsze by³o by przekopanie opisywanej terasy i znalezienie pozosta³o¶ci, fundamentów, piwnic. Dobrze by by³o dok³adnie zbadaæ zachowany budyneczek, zbadaæ pod k±tem istnienia ¶ladów jego ewentualnej przebudowy. Pamiêtajmy, ¿e mog³a to byæ najwiêksza (w lokalnej skali oczywi¶cie) stacja rozrz±dowa na ca³ej linii i raczej nie mog³a siê obywaæ bez specjalnych zabudowañ.
Na pocz±tku naszych rozwa¿añ mo¿na by³o postawiæ trzy tezy. Wed³ug pierwszej mogli¶my mieæ do czynienia z nieudanym i nigdy nie zrealizowanym do koñca zamierzeniem inwestorów tej kolei. Wed³ug drugiej odnale¼li¶my zaginion± stacjê. Istnia³a jeszcze trzecia: b³êdu w dokumentacji, powielonym kilka razy za pierwotnym ¼ród³em ?
Teraz, mo¿na postawiæ pytanie, jak to jest mo¿liwe, aby w ponad 100-tysiêcznym mie¶cie zaginê³a bez ¶ladu... ca³a stacja kolejowa ? Mo¿na te¿ zastanawiaæ siê nad wag± problemu, czy kogo¶ mo¿e interesowaæ jaka¶ tam ma³o wa¿na stacyjka, na której najprawdopodobniej nie dosz³o nigdy do ¿adnej katastrofy, walk, nie ukryto skarbów, ani nie przystawa³ tu ¿aden poci±g specjalny a ona sama funkcjonowa³a zaledwie parê lat ? Co to za odkrycia ? A jednak... ¯ycie nie sk³ada siê tylko z porywaj±cych bitew, odwiedzin wielkich ludzi lub z³oczyñców, katastrof i ukrywania skarbów. Wa¿na jest codzienna praca i budowa lokalnej ojczyzny. Dlatego warto odkrywaæ tajemnice takiej pracy i pokojowego rozwoju w³asnego miasta, regionu. Tajemnice pracy dawnych pokoleñ, tego co zbudowano w naszym otoczeniu i czego ju¿ nie ma, choæ s³u¿y³o dawnym mieszkañcom, te¿ s± warte odkrywania. Pokazuj± jak¿e inny, nie mniej ekscytuj±c± stronê ludzkiego ¿ycia.
ANEKS: STACJA W ¬RÓD£ACH
1) Rampa ³adunkowa wed³ug Jerczyñskiego i Fedrowicza (2002) lub przystanek towarowy (rampa ³adunkowa) wed³ug Lisowskiego (2002) ponad kilometr za dworcem Górne Miasto w kierunku na Szprotawê, w tym samym kilometra¿u co obiekt (bocznica) Grünberg Löbtenzweiche. Wed³ug tej wersji, mo¿na go umiejscawiaæ na wysoko¶ci dzisiejszego rozjazdu krzy¿owego obok dawnego browaru (ul. Nowa). Jerczyñski i Fedrowicz kwalifikuj± ten obiekt jako ³adowniê (w przeciwieñstwie do obiektu Grünberg Löbtenzweiche, okre¶lonego jako bocznica - chodzi o bocznicê id±c± w kierunku zak³adów przemys³u we³nianego), ale niestety nie definiuj± dok³adnie, co to u nich oznacza.
2) W oryginalnym sprawozdaniu z dzia³alno¶ci spó³ki Kleinbahn - Aktiengesellschaft Grünberg - Sprottau za rok gospodarczy 1911/12 Schützenplazt jest wymieniony jako jedyny z 3 lub 4 podobnych obiektów na terenie Zielonej Góry. Kolejka ma 16 a nie 15 stacji (Stationen). Oprócz piêtnastu przytaczanych we wszystkich ¼ród³ach, istnieje w wykazie szesnasta: w³a¶nie Grünberg Schützenplatz.
3) Na niemieckiej mapie topograficznej 1 : 25 000 z 1935 r. nie ma zaznaczonego obiektu o takiej nazwie. Mamy jednak trzy nazwy zwi±zane z rdzeniem "schützen" na barwnym planie miasta z tego okresu. S± to le¿±ce obok siebie, tu¿ przed rozjazdem krzy¿owym przy d. browarze: 1) Schützenplatz - Weg jako oznaczenie dzisiejszej ulicy Jasiñskiego , 2) Schützen Pl. jako niemiecka nazwa placu, na którym dzi¶ stoi liceum przy ulicy Strzeleckiej oraz 3) Best Schützen Hs jak oznaczono park - dzisiejsze tereny strzelnicy klubu Gwardia. [Bonislawski, XII 2006, V 2007, II 2008, I 2010]
Serwis powsta³ i funkcjonuje dziêki ¶rodkom finansowym Gminy wiejskiej Zielona Góra




