Dzisiaj jest wtorek, 7 wrze¶nia 2010

Kolejowa Toplista
Puls - nie jeste¶ sam!
Napisz do nas Galeria

Geneza powstania

Mieczys³aw J. Bonis³awski 

GENEZA I POWSTANIE KOLEJKI ZIELONOGÓRSKO - SZPROTAWSKIEJ

 

            Zielona Góra i jej region uchodzi za bardzo ubogi w zabytki. Samo miasto i jego bezpo¶rednie zaplecze nie jest uznawane te¿ za specjalnie bogate w atrakcje turystyczne, tak naturalne, jak i stworzone rêk± cz³owieka. Tymczasem dawna kolejka szprotawska, odpowiednio zbadana i udostêpniona, powinna zmieniæ tak± ocenê. W ramach prac, prowadz±cych do takiego celu, nale¿y uwzglêdniæ poznanie genezy powstania kolejki.

            Wed³ug wiedzy potocznej, ugruntowanej artyku³ami R. Lisowskiego i J.P. Majchrzaka[1] w lokalnych mediach, pokutuje b³êdne datowanie pocz±tków ca³ego przedsiêwziêcia na prze³om pierwszej i drugiej dekady XX w. (lata 1908-1911). B³±d ten powielaj± inne media, w tym encyklopedia internetowa wikipedia. Najnowsze badania nakazuj± przesun±æ te pocz±tki przynajmniej o jedn± dekadê, do koñcówki poprzedniego, jeszcze, XIX wieku. 

1. Uwarunkowania powstawania kolei w Prusach[2] 

            Interesuj±ca nas linia prowadz±ca z Zielonej Góry do Szprotawy powsta³a, jako tak zwana kolejka. Pojêcie to w 1945 roku straci³o u nas oficjalne znaczenie i zaczê³o funkcjonowaæ wy³±cznie w mowie potocznej[3]. Aby lepiej zrozumieæ rodowód i odmienny status prawny kolejki zielonogórsko - szprotawskiej, podam za Jerczyñskim z £odzi i S³awkiem D. z Wroc³awia, parê uwag o historii kolejnictwa w Prusach.

             Kiedy rodzi³y siê pierwsze projekty linii kolejowych (na ¦l±sku od 1816 roku[4]), pañstwo pruskie do¶æ stanowczo siê od nich dystansowa³o, pozostawiaj±c inicjatywê i ciê¿ar finansowania tych przedsiêwziêæ w rêkach prywatnego kapita³u i zainteresowanych stron. Wynika³o to z kilku, co najmniej przyczyn: poniesionych w³a¶nie powa¿nych wydatków na rozbudowê dróg bitych i utrzymanie szlaków ¿eglownych, niechêci do ponoszenia ryzyka oraz braku do¶wiadczeñ z nowym rodzajem transportu, a przede wszystkim – z trudno¶ci finansowych. Zad³u¿enie pañstwa, wynosz±ce ponad 1 800 000 000 talarów zosta³o na mocy ustawy z 17 stycznia 1820 roku zamro¿one, a budowa kolei nie mog³a byæ finansowana bez jego powiêkszenia[5]. Tak wiêc pierwsze koleje by³y przedsiêbiorstwami prywatnymi, g³ównie spó³kami akcyjnymi, a budowano je z inicjatywy kó³ przemys³owych, z my¶l± o maksymalnych zyskach i szybkim zwrocie w³o¿onego kapita³u. Fakt ten coraz bardziej utrudnia³ prowadzenie przez Prusy ogólnopañstwowej polityki gospodarczej i ju¿ od koñca 1849 roku, wraz z budow± Kolei Wschodniej z Berlina do Królewca, pañstwo aktywnie wkroczy³o w politykê kolejow±. Stopniowo kapita³ prywatny zosta³ prawie ca³kowicie wyeliminowany (do roku 1886 upañstwowiono wszystkie towarzystwa kolejowe na ¦l±sku[6]), a budowê linii prowadzi³o wy³±cznie pañstwo. Jednak¿e w tym okresie, niejako dla odmiany, zacz±³ dawaæ siê odczuwaæ niedostateczny - z kolei - rozwój linii lokalnych. Po blisko dwudziestu latach takiej polityki, miêdzy innymi z powodu przewa¿aj±cego ci±gle zaanga¿owania nowego monopolisty – Pañstwa Pruskiego w budowê linii tranzytowych oraz z powodu trudno¶ci w zainteresowaniu kapita³u prywatnego inwestowaniem w przedsiêwziêcia nie daj±ce gwarancji wysokiej rentowno¶ci, sytuacja dojrza³a do kolejnych zmian. Ca³kowite upañstwowienie kolei, w tym teraz równie¿ lokalnych, i energiczna polityka ówczesnego ministra robót publicznych von Maybacha doprowadzi³a do znalezienia odpowiednich ¶rodków. Pañstwo wybudowa³o do 1892 roku 6671 km linii lokalnych, ale pogarszaj±ca siê stopniowo sytuacja finansowa i spadek dochodowo¶ci kolei uniemo¿liwi³y realizacjê wszystkich postulatów lokalnych (okre¶laj±cych potrzeby na 17 000 km)[7]. W celu ponownego przyci±gniêcia kapita³u prywatnego do inwestycji kolejowych wydano 28 czerwca 1892 roku „Ustawê o kolejkach i bocznicach prywatnych”, maj±c± stworzyæ istotne u³atwienia proceduralne i techniczne dla budowy linii kolejowych miejscowego znaczenia. Dotychczas, bowiem nowo budowana kolej albo musia³a spe³niaæ wszystkie wymagania ustawy z 3 listopada 1838 roku (dla kolei drugorzêdnych z³agodzone wprawdzie w zakresie warunków technicznych w roku 1878), co czyni³o j± ma³o elastyczn± i stosunkowo drog±, albo pozostawa³a kolej± przemys³ow± bez ¿adnych przywilejów (np. prawa do wyw³aszczenia, ulg podatkowych, gwarancji i przy³±czenia do istniej±cych stacji i in.)[8]. Nowa forma przedsiêbiorstw kolejowych zdefiniowana by³a w „Ustawie…” w sposób negatywny, jako koleje u¿ytku publicznego nie podlegaj±ce — z powodu ma³ego znaczenia dla ogólnej komunikacji kolejowej — ustawie z 3.11.1838”, ze wskazaniem jedynie i¿ s± to koleje obs³uguj±ce ruch lokalny w obrêbie jednej lub kilku s±siednich gmin lub korzystaj±ce z innej si³y poci±gowej ni¿ lokomotywy[9]. Kolejki, jako przedsiêbiorstwa prywatne lub komunalne uzyska³y prawo do przy³±czenia do istniej±cych stacji, korzystania z dróg publicznych (za op³at±), mog³y te¿ uzyskiwaæ prawo do wyw³aszczenia. Uregulowana zosta³a wreszcie proceduralna sprawa koncesji, której udziela³ na ogó³ prezydent w³a¶ciwej rejencji[10]. Kosztem ograniczenia maksymalnej prêdko¶ci, znacznie uproszczono wymagania techniczne, a nadzór nad ich przestrzeganiem sprawowa³y specjalne oddzia³y w Dyrekcjach Kolei Królewskich (KED). Konsekwencj± nowej ustawy by³ jednak uci±¿liwy fakt, i¿ kolejki w sensie prawnym nie by³y kolejami. Funkcjonowa³a zatem ³±czona taryfa „kolejowo – kolejkowa”, zakaz przyjmowania do przewozu towarów w relacjach miêdzy stacjami kolei pañstwowych, mno¿y³y siê utrudnienia ze strony zarz±dów kolei pañstwowych, obawiaj±cych siê konkurencji[11].

               Tym niemniej „Ustawa o kolejkach” niew±tpliwie wp³ynê³a na o¿ywienie inicjatyw lokalnych. W Prusach przed 1892 rokiem by³y 82 kolejki (g³ównie tramwaje i kolejki turystyczne)[12], w 1901 roku — 201 (³±cznie z niektórymi tramwajami)[13], w 1913 — 282 kolejki i 171 przedsiêbiorstw tramwajowych[14]. Budowane z inicjatywy powiatów i gmin lub w³a¶cicieli fabryk, s³u¿y³y rolnictwu, o¿ywia³y handel i podnosi³y konkurencyjno¶æ rodzimych wyrobów, zwiêksza³y mobilno¶æ ludno¶ci, u³atwiaj±c wypoczynek, dojazdy do pracy i szkó³. W latach „kolejkowej euforii” niemiecki zwi±zek rolników postulowa³ budowê 56 000 km linii w taki sposób, aby ka¿dy punkt kraju nie by³ oddalony od stacji kolejki o wiêcej ni¿ pó³ mili niemieckiej[15]. Na ¦l±sku, podobnie jak w ca³ych Prusach, rozwój kolejek trwa³ do pierwszej wojny ¶wiatowej. Pó¼niej w wyniku kryzysu gospodarczego oraz rosn±cej konkurencji ze strony samochodów, powsta³y ju¿ tylko nieliczne. Ogó³em do roku 1927 na Dolnym ¦l±sku i ¦l±sku Opolskim uruchomiono 23 kolejki (w tym tylko 3 w±skotorowe) o ³±cznej d³ugo¶ci oko³o 628 km (bez tramwajów)[16]. Budow±, a czêsto i eksploatacj± kolejek na rachunek w³a¶ciciela, zajmowa³y siê wyspecjalizowane firmy, jak na przyk³ad Lenz & Co (zwi±zana m. in. z kolejk± zielongórsko – szprotawsk±), Allgemenine Deutsche Eisenbahnbetriebs–Gesellschaft m.b.H., Becker & Co, Ostdeutsche Eisenbahn–Gesellschaft i in.  

2. Powstanie idei kolejki zielonogórsko - szprotawskiej  

              Wszystko zaczê³o siê w latach dziewiêædziesi±tych XIX w. W krêgach przedsiêbiorców i przedstawicieli w³adz lokalnych z okrêgów zielonogórskiego i szprotawskiego zainicjowano rozwa¿ania na temat budowy bezpo¶redniego po³±czenia kolejowego tych dwóch o¶rodków. W tym okresie pañstwo niemieckie wyci±ga³o pomocn± d³oñ do inwestorów kolejowych, wydaj±c liczne ustawy i rozporz±dzenia o kolejach drugorzêdnych i lokalnych. Obni¿a³y one wymagania techniczne oraz upraszcza³y pragmatykê s³u¿bow±, a co za tym idzie – obni¿a³y koszta inwestycji. Z drugiej strony sytuacja ludno¶ciowo – gospodarcza licznych lokalnych spo³eczno¶ci w pañstwie pruskim dojrza³a do tego, ¿e takie¿ lokalne po³±czenia kolejowe stawa³y siê niezbêdne dla realizacji materialnych i niematerialnych potrzeb pruskiej prowincji. Na terenach pozbawionych nowoczesnej infrastruktury transportowej nastêpowa³ regres gospodarki i wyludnienie, ucieczka kapita³u i odwrót inwestorów i przedsiêbiorców. 

           Tak te¿ i by³o w przypadku Zielonej Góry, Szprotawy i wsi le¿±cych miêdzy nimi. St±d pomys³ z budow± kolejki, by³ inicjatyw± tutejszej spo³eczno¶ci czterech s±siednich powiatów[17] a wynika³ z lokalnych potrzeb gospodarczych. Po³±czenie dwóch wa¿nych miast przemys³owych (Zielona Góra, Szprotawa) lini± przecinaj±c± tereny o intensywnie rozwijaj±cej siê gospodarce rolnej i le¶nej, znacznie jednocze¶nie oddalone od wybudowanych wcze¶niej linii[18], uzasadnia³a potrzeba chwili – z jednej strony skomunikowanie tych terenów sta³o siê niezbêdne dla miejscowej gospodarki i samych ludzi b±d¼ j± napêdzaj±cych, b±d¼ w niej pracuj±cych, a zwi±zanych z tym terenem miejscem zamieszkania lub pracy[19], z drugiej za¶ - dawa³o realne perspektywy op³acalno¶ci. Z wa¿niejszych czynników gospodarczych warto wymieniæ takie, ja te, ¿e rozbudowywane, w zwi±zku z prze¿ywan± wówczas niebywa³± koniunktur± zielonogórskie zak³ady Beuchelta sprowadza³y niezbêdne im wyroby metalowe ze szprotawskiej huty Wilhelma, tereny wiejskie zamieszka³e przez ludno¶æ rolnicz±, po³o¿one na po³udnie od Zielonej Góry by³y naturalnym odbiorc± produkcji zielonogórskich zak³adów przemys³u spo¿ywczego (wytwórnie win i browar – w przysz³o¶ci tabor kolejki wyposa¿ono w specjalny wagon do przewozu tych produktów) i w³ókienniczego. Równocze¶nie zielonogórskie zak³ady przemys³u drzewnego potrzebowa³y drewna pozyskiwanego z le¶nych terenów miêdzy Ochl± w Chotkowem, przez które mia³a przechodziæ nowa kolejka, rolnicy za¶ potrzebowali szybkiego transportu swoich p³odów (legendarna kwestia przewozu tutejszego mleka dla odbiorców w Berlinie), zarówno na targ, jak i do zak³adów zielonogórskich i szprotawskich przemys³u spo¿ywczego. Pamiêtajmy, i¿ w tamtym okresie Zielona Góra by³a o¶rodkiem wydobywczym wêgla brunatnego, a nowopowsta³a kolej mog³a by pos³u¿yæ do ³atwego, szybkiego i taniego przewozu tego paliwa wydobywanego w Zielonej Górze do odbiorcy w okolicy. £atwo¶æ dostêpu i niska cena mog³y spowodowaæ zmianê przyzwyczajeñ mieszkañców wsi i przerzucenie siê ich na ten rodzaj opa³u, co nakrêci³o by koniunkturê na lokalnym rynku. Nie bez znaczenia by³y te¿ zmiany w mentalno¶ci mieszkañców wsi. Spo³eczeñstwo otwiera³o siê na ¶wiat, nastêpowa³a ekspansja w celach nauki lub pracy (mieszkañcy podzielonogórskich wsi stawali siê robotnikami w zielonogórskich i szprotawskich fabrykach, ³atwy i szybki transport by³ na rêkê wszystkim: i robotnikom i w³a¶cicielom fabryk), rolnicy zaczêli oczekiwaæ wy¿szego standardu ¿ycia w swoich wsiach, wyznaczanego równie¿ wygod± podró¿owania, skomunikowaniem, ³±czno¶ci± z administracj±, miejscem wymiany gospodarczej (urzêdy i targi w mie¶cie). W³a¶nie  wtedy zaczê³o powstawaæ nowoczesne spo³eczeñstwo europejskie, którego aspiracje tak mocno wybuch³y w nastêpnym, XX wieku. W tekstach dotycz±cych kolejki liczne s± pozytywne komentarze miejscowej ludno¶ci podkre¶laj±cej i¿ pozwoli³a ona im na ³±czno¶æ z szerokim ¶wiatem, zniwelowa³a odciêcie miejscowo¶ci i regionu od ¶wiata. O entuzjazmie i rado¶ci, z jakimi ludno¶æ okolicznych wsi i przedstawiciele w³adz lokalnych, przyjêli powstanie linii ¶wiadczy sposób opisu tego wydarzenia (przytaczany cytat odnosi siê konkretnie do Jarogniewic): „najwiêkszym problemem by³o peryferyjne po³o¿enie (...) Kolej rozwi±za³a problemy komunikacyjne wsi daj±c jej bezpo¶rednie po³±czenie z Zielon± Gór± oraz przez Stypu³ów z powiatowym Ko¿uchowem. (...) W zwi±zku z oddaniem do u¿ytku linii kolejowej, we wsi wybudowano barak spe³niaj±cy funkcjê stacji oraz bocznicê kolejow± i magazyn[20].

                W tej sytuacji, w pierwszych dniach stycznia 1897 r., odby³o siê w Siecieborzycach (Rüdersdorf) spotkanie osób i przedstawicieli instytucji zainteresowanych budow± linii z Zielonej Góry do Szprotawy. Wstêpnie uzgodniono, ¿e ziemiê pod kolej gminy przeka¿± za darmo, tak by obni¿yæ koszty inwestycji i - tym samym - ³atwiej znale¼æ chêtnych, sk³onnych do realizacji pomys³u nowej linii. Poniewa¿ pañstwo nie by³o zainteresowane projektem, nale¿a³o znale¼æ prywatnego inwestora[21].

                Jak pokazuj± liczne przyk³ady innych „ma³ych kolejek”, w Prusach nie by³o to trudne. Specjalizuj±ce siê w tej dziedzinie gospodarki firmy wrêcz rywalizowa³y miêdzy sob± o mo¿liwo¶æ budowania nowych lokalnych linii.  

3. Procedury budowy nowej kolejki w pañstwie pruskim[22]  

                Mimo wszelkich udogodnieñ, jakie powsta³y w koñcu XIX wieku, procedura budowy nowej „ma³ej kolejki” nie by³a taka krótka ani prosta. Poniewa¿ jak dot±d nie przeprowadzono szczegó³owych badañ nad odno¶n± dokumentacj± dotycz±c± kolejki zielonogórsko – szprotawskiej, prze¶led¼my tak± procedurê w przypadku analogicznego przedsiêwziêcia, zrealizowanego w Walimiu. Podobn± drog± musieli przej¶æ równie¿ inicjatorzy budowy kolejki szprotawskiej.

                Inicjatorzy budowy kolejki do Walimia w pierwszej kolejno¶ci zebrali zainteresowanych lokalnych, prywatnych inwestorów (by³ rok 1907). Przyszli udzia³owcy zadeklarowali swój wk³ad finansowy w przedsiêwziêcie. Nastêpnie, po ok. rocznych przygotowaniach zawi±zano komitet budowy linii, reprezentuj±cy gminê, jako przysz³ego w³a¶ciciela (rok 1908). Na podstawie ankiet oraz prognoz ruchu turystycznego ustalono przewidywane roczne przewozy pasa¿erskie i towarowe, oszacowano przypuszczalne koszty budowy i skalê rentowno¶ci przedsiêwziêcia.

Nastêpnie opracowano wstêpn± koncepcjê przebiegu linii i mapy okolicy z istniej±c± sieci± kolejow± oraz szkicem projektowanej linii przes³ano ministrowi robót publicznych, do którego kompetencji nale¿a³o orzeczenie, czy planowana linia mo¿e byæ uznana za kolejkê w sensie ustawy z 1892 roku, czy te¿ za kolej lokaln±. Stosownie do obowi±zuj±cych przepisów powiadomiono te¿ ministra wojny. Równocze¶nie wyst±piono do prezydenta rejencji wroc³awskiej z pro¶b± o zezwolenie na podjêcie wstêpnych prac projektowych, a Dyrekcji Kolei Królewskich we Wroc³awiu przed³o¿ono wstêpn± koncepcjê przebudowy uk³adu torowego na stacji w Jugowicach, gdzie kolejka mia³a ³±czyæ siê z sieci± kolei pañstwowych. Po wyja¶nieniach, i¿ planowana kolejka bêdzie mia³a charakter kolei lokalnej (Nebenbahnähnliche Kleinbahn), a nie tramwaju, oraz przed³o¿eniu dodatkowych danych charakteryzuj±cych j± jako kolejkê i uzyskaniu zgody ministra robót publicznych, a w konsekwencji i Prezydium Rejencji, mo¿na by³o przyst±piæ do opracowania szczegó³owego projektu. Tak min±³ drugi rok prac.

               Opracowanie projektu zlecono (w lipcu 1909 r) firmie z Wroc³awia[23], badania geologiczne terenu przeprowadzi³ dr Georg Berg z Zagórza ¦l±skiego, z uwzglêdnieniem dwóch wariantów przebiegu linii. Wyniki badañ geologicznych przewa¿y³y na korzy¶æ jednego z konkurencyjnych projektów przebiegu linii w terenie i dla niego opracowano szczegó³owe plany budowy linii[24]. Po up³ywie kolejnych 12 miesiêcy (po³. 1910 r.) projekt ten przekazano do badania policyjnego (ze wzglêdu na bezpieczeñstwo ruchu i zabezpieczenie interesów publicznych — por. § 4 Ustawy), a nastêpnie do zatwierdzenia przez Dyrekcjê Kolei Królewskich we Wroc³awiu i Prezydenta Rejencji.

                Ju¿ wtedy pojawi³y siê sugestie, aby planowan± trakcjê parow± zast±piæ elektryczn±, nawi±zano nawet kontakt z przedstawicielem znanej firmy Brown–Bowen[25]. Ca³y czas spierano siê te¿ o szczegó³y adaptacji stacji w Jugowicach (sposobu po³±czenia lokalnej kolejki z sieci± kolei pañstwowych), przy czym Dyrekcja Kolei Królewskich ci±gle stawia³a nowe wymagania. Reszta trasy nie wzbudza³a wiêkszych kontrowersji.

               Tymczasem zaczêto zbieraæ oferty od potencjalnych wykonawców. Zg³osi³o siê piêæ zainteresowanych firm: 1) spó³ka Lenz & Co, 2) firma Orenstein & Koppel (oddzia³ wroc³awski), 3) Eisenbahn–Gesellschaft Becker & Co. (Berlin), 4) Bahnindustrie–Aktiengesellschaft (Hannover) i 5) Continentale Eisenbahnbau– und Betriebsgesellschaft (Berlin). Warunki finansowe przedstawione przez tê ostatni± okaza³y siê najkorzystniejsze i na pocz±tku 1912 roku zawarto umowê na budowê i dostarczenie kolejki „pod klucz” w ci±gu osiemnastu miesiêcy od rozpoczêcia prac[26]. W ci±gu kolejnych miesiêcy zdecydowano te¿ ostatecznie, i¿ — miêdzy innymi ze wzglêdu na mniejsze koszty utrzymania taboru i nawierzchni, brak dymu, a zatem prawdopodobnych skarg ze strony miejscowych drobnych bielarni i farbiarni — budowana kolejka bêdzie elektryczna.

                      11 wrze¶nia 1912 roku zawi±za³a siê spó³ka akcyjna. „Wüstewaltersdorfer Kleinbahn AG”, która 19 pa¼dziernika tego¿ roku uzyska³a oficjalne zezwolenie na budowê kolejki. Kapita³ akcyjny wynosi³ 573 000 marek. Ubo¿ej±ca gmina Walim wnios³a jedynie 164 000, resztê udzia³ów mia³y: pañstwo (Prusy) 143 000, Okrêg Wa³brzych 125 000, firma Websky, Hartmann, Wiesen 50 000, magistrat miasta ¦widnicy 5000 marek, pozosta³± kwotê ró¿ni inni zainteresowani[27]. Problem uzyskania funduszy, sprowadzaj±cy siê do uzyskania pomocy pañstwa b±d¼ prowincji, by³ nieod³±cznym elementem towarzysz±cym budowie wszystkich kolejek.

                   Roboty ziemne na przysz³ej trasie, kierowane przez in¿yniera Todta, rozpoczêto 20 marca 1913 roku. Do odbioru policyjnego zg³oszono liniê  4 czerwca 1914 roku. Uroczyste otwarcie ruchu nast±pi³o w ¶rodê 22 lipca 1914 roku. Od powstania inicjatywy spo³ecznej minê³o ca³ych 7 lat. 

4. Powstanie spó³ki i przygotowanie dokumentacji budowy  

                   Nie wiemy w jaki sposób spo³eczni pomys³odawcy budowy linii z Zielonej Góry do Szprotawy poszukiwali g³ównego inwestora, ani tym bardziej ilu by³o chêtnych. A. Zarzycki uj±³ to w ten sposób, ¿e „pomys³em zainteresowa³ siê Fryderyk Lenc, znany na ¦l±sku przedsiêbiorca kolejowy, specjalizuj±cy siê w budowie po³±czeñ lokalnych”[28]. W 1908 r. stworzy³ on plan trasy zaakceptowany przez w³adze samorz±dowe, a przewiduj±cy jej przebieg z Zielonej Góry przez Broniszów (Brunzelwaldau), Wichów (Weichau) i Stypu³ów (Harwigsdorf) do Szprotawy. W Stypu³owie tory kolejki krzy¿owa³y siê z pañstwow± lini± Ko¿uchów-¯agañ. Wykorzystuj±c swoje szerokie kontakty w krêgach ministerialnych, ju¿ 21 czerwca 1910 r. (od miesi±ca istnia³a ju¿ odno¶na spó³ka) Lenc uzyska³ koncesjê na budowê tej linii na podstawie przepisów ustawy o kolejkach[29]. Jeszcze na pocz±tku 1909 r. na drodze negocjacji uzyskano obietnicê przekazania terenów pod kolej bezp³atnie równie¿ od w³a¶cicieli prywatnych. Wiêkszo¶æ gruntów, przez które mia³a wie¶æ linia stanowi³y parcele przekazane, zgodnie z porozumieniem z 1897 r., przedsiêbiorstwu na w³asno¶æ przez w³adze powiatów, przez które przebiega³y tory. Kolejka mia³a jednak przebiegaæ równie¿ przez ziemie bêd±ce w³asno¶ci± osób indywidualnych, np. na terenie Jêdrzychowa Oskara Kliema, w Ochli Gustawa i Anny Horlitzów, w Broniszowie probostwa katolickiego, w Radwanowie przecina³a dobra rycerskie Karola Kude itp. Z ogólnej liczby 75,97 ha gruntów zajêtych przez kolejkê w³asno¶ci± przedsiêbiorstwa Kleinbahn Grunberg-–Sprottau AG w przysz³o¶ci mia³o byæ 68,93 ha, reszta (7,04 ha) zosta³a zakwalifikowana jako grunty obce, nie bêd±ce w³asno¶ci± przedsiêbiorstwa[30]. ¦wiadczy to rzeczywi¶cie o du¿ym zaanga¿owaniu lokalnych spo³eczno¶ci w budowê i funkcjonowanie kolejki poprzez udostêpnianie w³asnej ziemi pod jej trasê.

                      Przedsiêwziêcie by³o inicjatyw± prywatn±, niezale¿n± od Kolei Rzeszy (Reichsbahn) i przyjê³o ostatecznie postaæ spó³ki akcyjnej, której udzia³owcami, co wa¿ne, stali siê równie¿ gospodarze terenu przez który poprowadzono kolej (tak z racji w³asno¶ci publicznej jak i prywatnej) oraz sami jej klienci: w³a¶ciciele zielonogórskich fabryk i przedsiêbiorstw korzystaj±cych z zaplecza jakie stanowi³y wsie, przez które przebiega³a kolejka (surowiec, produkty, si³a robocza, konsumenci gotowych wyrobów). Spó³kê, która liniê zbudowa³a i pó¼niej eksploatowa³a, nazwano: Towarzystwo Akcyjne Ma³ej Kolei Zielona Góra – Szprotawa. G³ównym udzia³owcem zosta³a firma GmbH Lenz & C.O.[31]. Do udzia³u w spó³ce (Towarzystwie Akcyjnym), która zgromadzi³a kapita³ za³o¿ycielski niezbêdny do poniesienia kosztów budowy kolei i zakupu sprzêtu do jej obs³ugi (Lisowski, 2002) przyst±pi³o równie¿ pañstwo pruskie, powiaty Zielona Góra, Ko¿uchów, Szprotawa i ¯agañ, miasto Szprotawa, gmina Wichów i 46 osób prywatnych (g³ównie w³a¶ciciele zielonogórskich fabryk i ziemianie). Ci ostatni nie od razu, niektórzy akcjonariuszami zielonogórsko – szprotawskiej kolei zostali dopiero w pó¼niejszych latach: Niemiecka Manufaktura We³ny, zak³ady Beuchelta (które notabene dostarczy³y tabor kolejowy), browar, rze¼nia miejska i in. (Majchrzak, 1997). Spó³kê powo³ano 19 V 1910 na uroczystym spotkaniu w zielonogórskim ratuszu (31 V zarejestrowano j±).

                           W³adze kolejki tworzy³a dziesiêcioosobowa rada nadzorcza oraz dwuosobowy zarz±d. Sk³ad rady nadzorczej doskonale oddaje lokalny charakter kolejki: zasiadali w niej burmistrzowie miast i starostowie powiatów, przez które przebiega³a trasa oraz przedstawiciele establishmentu gospodarczego. Warto te¿ podkre¶liæ, ¿e w jej w³adzach (a dok³adnie w zarz±dzie) przewijaj± siê polskie nazwiska: R. Roslowski z Wroc³awia (pe³ni±cy obowi±zki a¿ do ¶mierci w lutym 1931 r.), D. Michalski z Zielonej Góry[32].

                             W zwi±zku z rozwojem gospodarczym Zielonej Góry istnia³a pilna potrzeba rozbudowy sieci miejskich bocznic, które obs³ugiwa³yby liczne zak³ady przemys³owe. Lenc wykorzysta³ ten fakt, proponuj±c przedsiêbiorstwom budowê bocznic po³±czonych z jego kolejk±. W ten w³a¶nie sposób grono akcjonariuszy spó³ki Kleinbahn Grünberg–Sprottau poszerzy³o siê o zak³ady Beuchelta, rze¼niê miejsk±, Niemieck± Manufakturê We³ny oraz browar miejski, tworz±c uk³ad bocznic, które skomplikowa³y jednak ruch w mie¶cie. Po latach, bêdzie to jedn± z przyczyn likwidacji kolejki. W ten sposób, to co przyczyni³o siê do jej narodzin, legnie u podstaw jej ¶mierci.

                  Kapita³ Spó³ki wynosi³ 2 550 000 marek, na co sk³ada³o siê 2550 akcji o warto¶ci nominalnej 1000 marek ka¿da. Poszczególni udzia³owcy objêli nastêpuj±ce udzia³y: Pañstwo Pruskie (Königlich Preuβischen Staat) 750 udzia³ów za 750 000 marek, Powiat Zielona Góra – 350 akcji za 350 000 marek, Miasto Zielona Góra – 215 akcji za 215 000 marek, powiat Ko¿uchów – 160 akcji za 160 000 marek, powiat Szprotawa – 150 akcji za 150 000 marek, miasto Szprotawa – 125 udzia³ów za 125 000 marek, powiat ¯agañ – 50 akcji za 50 000 marek, gmina Wichów – 1 udzia³ za 1 000 marek, firma Lenz & Co. G. m. b. H. zu Berlin – 500 akcji za 500 000 marek. Pozostali indywidualni akcjonariusze objêli 249 akcji o ³±cznej warto¶ci nominalnej 249 000 marek[33]. 

5. Budowa linii i infrastruktury  

                    Na razie jednak inwestorów i pomys³odawców czeka³y prace budowlane. Rozpoczêto je ju¿ 18 lipca (1910 r.). Linia d³ugo¶ci 50,7 km przebiega³a przez teren p³aski z minimaln± ilo¶ci± przeszkód terenowych. Wykonano zatem jedynie kilka ma³ych obiektów in¿ynieryjnych nad pomniejszymi kana³ami wodnymi i rzeczkami oraz wiadukty.

                     Na trasie nie by³o wiêkszych cieków wodnych, st±d brak godniejszych uwagi mostów. Na ca³ej d³ugo¶ci linia przecina³a cztery cieki wodne o znaczeniu lokalnym: ¦l±sk± Ochlê miêdzy Ochl± a Jarogniewicami, Czarn± Strugê miêdzy Jarogniewicami a Radwanowem (oba wpadaj± do Odry pod Now± Sol±), Brze¼nicê w Chotkowie (wpada do Bobru pod Nowogrodem) oraz M³ynówkê w Witkowie (wpada do Bobru pod Bukowin±). Nad pierwszym z nich przerzucono, niezachowany, ¶ródle¶ny prosty most o d³ugo¶ci ok. 5 m. Nad drugim pobudowano ok. 10 – metrowy most, równoleg³y do mostu drogowego w ci±gu szosy Kie³pin – Radwanów, równie¿ niezachowany. By³y to proste konstrukcje przês³owe, oparte na betonowych przyczó³kach. Jedynym zachowanym mostem jest murowany most w Chotkowie nad Brze¼nic±. Posiada on pewne walory estetyczne, do których zaliczyæ nale¿y ³adne sklepienie ³ukowe. Nie jest to prosta, typowa konstrukcja przês³owa, most ma charakter budowli. Most w Witkowie nad M³ynówk± jest to murowany, ³ukowy, nieco wiêkszy mostek ¶ródpolny. W ich przypadku mo¿na mówiæ o czterech sporych, jak na kolejkê szprotawsk±, mostach. Wzniesiono równie¿ nieco mniejsze 3 mostki: nad potokiem Pustelnik miêdzy Jêdrzychowem a Ochl±, w lasach miêdzy Broniszowem a Dêbiczk± oraz na po³udnie od Witkowa, oba nad lokalnymi ciekami. W¶ród nich wyró¿nia siê mostek nad niewielkim strumieniem w rejonie wzgórz Broniszowskich. Zwraca uwagê jego znaczna wysoko¶æ oraz widok meandruj±cego w dole potoku. Poza nimi w ci±gu linii by³o jeszcze kilkana¶cie przej¶æ nad strumieniami b±d¼ rowami melioracyjnymi, typowych ¶rodpolnych mostków, w wiêkszo¶ci zachowanych.

                       Poza terenem samego miasta Zielona Góra linia nie przecina³a siê z wa¿niejszymi ci±gami dróg ko³owych. Okoliczno¶æ ta nie zmusi³a in¿ynierów do projektowania wiaduktów. Takiej inwencji nie sprzyja³o te¿ ukszta³towanie powierzchni. Poza ci±giem wzgórz miêdzy Broniszowem i Dêbiczk± oraz Dolin± Brze¼nicy w Chotkowie nik³e deniwelacje terenu spowodowa³y, i¿ nie by³o ani potrzeby ani warunków uzasadniaj±cych budowê wiaduktów, tuneli czy wiêkszych przekopów. Niemniej pobudowano trzy wiadukty na terenie miasta Zielona Góra: betonowy nad torami w ci±gu szosy na ¯ary [Sorau], dzisiejsza ul. £u¿ycka oraz przês³owe, metalowe nad ulicami Ko¿uchowsk± / wyjazd w kierunku Ko¿uchowa i Now± – te dwa ostatnie ju¿ nie istniej±. Poza Zielon± Gór± zbudowano jeszcze trzy wiadukty. Po¶ród stromych, poro¶niêtych lasami wzgórz miêdzy Broniszowem a Dêbiczk± nad biegn±cymi g³êbokim wykopem torami przerzucono wiadukt w ci±gu lokalnej drogi Przyborze - Przylaski[34]. Jest to bardzo ciekawa budowla ceglana, z elementami ozdobnymi, mo¿na mówiæ – i¿ unikatowa pere³ka architektury kolejowej. Ciekawostkê stanowi fakt, i¿ w okolicy tego wiaduktu zlokalizowano pierwotnie przystanek Dêbiczka (pó¼niej przeniesiony w obecne miejsce), byæ mo¿e zatem ów wiadukt nale¿a³ do zespo³u obiektów stacji. Drugi wiadukt przerzucono w Chotkowie nad szos± do Stypu³owa, w centrum wsi. By³ on dosyæ wysoki, ale o prostej konstrukcji przês³owej, chocia¿ 30 m dalej konstruktorzy linii zbudowali piêkny, ³ukowy most nad rzeczk± Brze¼nica. Do dzi¶ zachowa³a siê ca³a konstrukcja „terenowa” wiaduktu, brakuje tylko zerwanych przêse³. Ostatnim wiaduktem jest w pe³ni zachowany i u¿ywany ³ukowy wiadukt – tunel nad lokaln±, gruntow± uliczk± w Szprotawie prowadz±c± ze ¶ródmie¶cia do czê¶ci przemys³owo – dzia³kowej, blisko dworca kolejowego. Jest to obiekt wspólny z lini± pañstwow± przebiegaj±c± przez to miasto, poszerzony na potrzeby kolejki szprotawskiej. Ciekawy architektonicznie, choæ typowy. Jego cech± charakterystyczn±, oprócz sklepienia jest znaczna szeroko¶æ.

                D³u¿sze odcinki bardziej wyra¼nych nasypów budowniczowie poczynili w samej Zielonej Górze, na odcinku miêdzy Broniszowem a Dêbiczk± oraz na pó³noc od Chotkowa i w samej wsi. Przekopy wykopano w Zielonej Górze i na pó³noc od stacji Dêbiczka. Mniej znacz±cy nasyp, akcentuj±cy torowisko, towarzyszy wiêkszo¶ci d³ugo¶ci linii.

                W „winnym grodzie” kolejka posiada³a dwa dworce. Pierwszy z nich znajdowa³ siê przy dworcu g³ównym i poprzez posiadan± z nim ³±cznicê by³ wykorzystywany do prac manewrowych (czê¶æ osobow± pobudowano w postaci niewielkiej przeszklonej drewnianej wiaty, dla czê¶ci towarowej najprawdopodobniej wynajêto budynki Królewskiego Urzêdu Celnego). G³ówny dworzec — Grünberg Oberstadt (Zielona Góra Górne Miasto) — zlokalizowano przy Gardenstrasse (dzisiejszej ulicy Ogrodowej) na obrze¿ach miasta. Znajdowa³a siê na nim m.in. dwustanowiskowa parowozownia, warsztaty kolejowe i pompa wodna, stanowi±ce zaplecze techniczne kolejki. Nic  nie wiadomo o trwa³ej infrastrukturze na ostatniej zielonogórskiej stacji, Grunberg Schutzenplatz, o której wiadomo tylko tyle, ¿e by³a planowana, ale nie ma pewno¶ci czy j± w ogóle pobudowano ?  

                 Na pozosta³ym odcinku linii przyjêto zasadê budowy w co drugiej wsi ma³ego budynku dworcowego (wg. jednego projektu), a w pozosta³ych – drewnianej wiaty magazynowej. Tam gdzie sta³y inne budynki dworcowe (Stypu³ów, Szprotawa) nie podjêto prac budowlanych. Zachowane budynki typu „wiejski dworzec kolejki szprotawskiej” mo¿na ogl±daæ w Ochli i w Witkowie. Pozosta³e sta³y najprawdopodobniej w Radwanowie, na stacji Dêbiczka (w nowej lokalizacji) i w Chotkowie. W Jarogniewicach, Broniszowie, Wichowie, Siecieborzycach by³y wiaty magazynowe lub inne zabudowania (Siecieborzyce). W Kartowicach by³a ma³a wiata dla pasa¿erów.

            Pobudowana linia by³a jednotorowa. Zaczyna³a siê obok dworca kolei pañstwowej w Zielonej Górze i bieg³a torem rokadowym do rozjazdów i ³±cznicy z kolej± pañstwow±, ok. 200 m od swego pocz±tku. Nastêpnie wspina³a siê na spory nasyp, wchodzi³a w g³êboki wykop i dochodzi³a do rozjazdów na stacji Górne Miasto. Dalej linia przechodzi³a przez rozjazd krzy¿owy ko³o browaru (domniemana lokalizacja planowanej stacji "Plac Strzelecki"), ci±g rozjazdów do tartaku i opuszcza³a miasto. Na jego terenie, na odcinku ok. 7 km, od g³ównego toru odchodzi³o ponad 20 d³u¿szych i krótszych bocznic.

            Tu¿ za Jêdrzychowem by³a ¶ródle¶na mijanka. Na kolejnych stacjach pobudowano po jednym bocznym torze – mijance. Tylko w Radwanowie by³y dwa boczne tory, a w Kartowicach – ¿adnego. W Stypu³owie musiano pobudowaæ system ³±cznic z pañstwow± lini±, podobnie w Szprotawie. Nawierzchnia typu lekkiego [...] podsypka ¿wirowa mocno zanieczyszczona [...] stan toru pozwala tylko na kursowanie parowozów o nacisku na o¶ 11 ton[35] - oceniano tu¿ po II wojnie.

 6. Otwarcie kolejki zielonogórsko - szprotawskiej  

By³a wiosna 1910 roku. Mija³ 18 rok obowi±zywania w pañstwie ustawy parlamentu pruskiego o Kleinbahnen [ma³e kolejki].

            W niewielkim miasteczku na pó³nocnym krañcu Dolnego ¦l±ska, jeden z radnych, niejaki Gotham, uwija³ siê miêdzy drukarni±, ratuszem i ulubion± winiarni±. Odbiera³ w³a¶nie zamówione wcze¶niej druki, kolorowe arkusiki czerpanego papieru z wytwórni w Krêpie, które odebrawszy, osobi¶cie roznosi³ po znajomych. By³o ich sporo, nie wszystkie wrêcza³ osobi¶cie, wiêkszo¶æ mieli dopiero rozdaæ goñcy. Znajomi, którzy je ju¿ otrzymali od samego Gothama, podczas spotkania w winiarni, g³o¶no teraz rozprawiali nad szklanic± Monte Verde o pomy¶le swego kolegi.

Owe arkusiki, by³y to zaproszenia o nastêpuj±cej tre¶ci:

„Mam zaszczyt uni¿enie poinformowaæ, i¿ w porozumieniu z Panem Przewodnicz±cym Okrêgu Regencyjnego w czwartek dnia 19 tego miesi±ca przed po³udniem o godzinie 11:30 w sali posiedzeñ tutejszego ratusza nast±pi powo³anie Towarzystwa Akcyjnego Ma³ej Kolei, na które uni¿enie zapraszam” (za R. Lisowski, Pionierzy, 2/2002)

Inicjatywa samorz±dowców i przemys³owców z Grüberga i Sprottau nabra³a bardzo szybko realnych kszta³tów, bo w niespe³na pó³tora roku od rejestracji spó³ki, 01 X 1911 r. uroczy¶cie odprawiono pierwszy poci±g osobowo – towarowy z Zielonej Góry w kierunku Szprotawy.

Wiele lat pó¼niej, znany krajoznawca lubuski, prof. Jerzy Majchrzak, na ³amach lokalnej gazety tak opisywa³ to wydarzenie:

w ostatnim dniu wrze¶nia 1911 r. Zielona Góra otrzyma³a nowy, drugi ju¿ dworzec kolejowy, po³o¿ony na po³udniowym skraju miasta, na tzw. Dzikich £±kach (Latwiese), którego oficjalna nazwa brzmia³a Zielona Góra – Górne Miasto (Grünberg-Oberstadt). Dworzec mia³ stanowiæ pocz±tek pasa¿ersko – towarowej linii kolejowej do Szprotawy (Gazeta Lubuska, 1997)

            01 pa¼dziernika 1911 roku wyjecha³ pierwszy poci±g towarowo – pasa¿erski do Szprotawy... Od pierwszego spotkania w Siecieborzycach minê³o w³a¶nie 14 lat, ale od wej¶cia do przedsiêwziêcia Fryderyka Lenca, zaledwie TRZY... Same prace budowlane trwa³y 14 miesiêcy.  

KALENDARIUM WYDARZEÑ 

1838 – 3 listopada wchodzi w ¿ycie ustawa pruskiego parlamentu o kolejach ¿elaznych

1878 – nowela ustawy kolejowej, ³agodz±ca warunki dla kolei lokalnych

1892 – 28 czerwca parlament pruski uchwala „Ustawê o kolejkach i bocznicach prywatnych”, maj±c± stworzyæ istotne u³atwienia proceduralne i techniczne dla budowy linii kolejowych miejscowego znaczenia

1897 - pierwsze dni stycznia, Siecieborzyce (Rüdersdorf), spotkanie osób i przedstawicieli instytucji zainteresowanych budow± linii z Zielonej Góry do Szprotawy. Samorz±dy decyduj± o bezp³atnym przekazaniu terenu dla kolejki

1908 – Fryderyk Lenc stworzy³ plan trasy zaakceptowany przez w³adze samorz±dowe

1909 – pocz. roku, w³a¶ciciele prywatni decyduj± o bezp³atnym przekazaniu terenu dla kolejki

1910 – 19 maja, z inicjatywy radnego Gothama na uroczystym spotkaniu w zielonogórskim ratuszu powo³ano Towarzystwo Akcyjne Kleinbahn Grünberg–Sprottau

1910 – 31 maja zarejestrowano Towarzystwo Akcyjne Kleinbahn Grünberg–Sprottau

1910 – 21 czerwca Lenc uzyskuje koncesjê na budowê tej linii na podstawie przepisów ustawy o kolejkach

1910 – 18 lipca rozpoczêto budowê linii

1911 – 30 wrze¶nia przekazano ukoñczon± liniê do inwestorowi

1911 – 01 pa¼dziernika wyjecha³ pierwszy poci±g pasa¿ersko – towarowy do Szprotawy    



[1] Na przyk³ad Lisowski R., O dawnych podró¿ach po Ziemi Lubuskiej, czyli historia Towarzystwa Akcyjnego Kolei W±skotorowej Zielona Góra – Szprotawa, „Pionierzy”, 2/2002, Majchrzak J.P., Wêdrówki sentymentalne: Czasy dwóch dworców, „Gazeta Lubuska”, 22 X 1997
[2] podrozdzia³ pochodzi z opracowania Micha³a Jerczyñskiego z £odzi, adoptowanego przez S³awka D. na stronie www.wroc³aw.hydralcom.pl
[3] Wprowadzone okre¶lenie „kolejka” jest t³umaczeniem pruskiego terminu „Kleinbahn”, któremu w innych krajach niemieckich odpowiada³y w przybli¿eniu pojêcia „Lokalbahn” i „Vicinalbahn”. W Polsce koleje o podobnym charakterze okre¶lano jako „koleje dojazdowe”, czy dawniej „drogi ¿elazne podrzêdniejsze”. Z uwagi na inny status prawny celowe jest u¿ycie terminu „kolejka”.
[4] Freymark, Die Entstehung des Schlesischen Eisenbahnnetzes, Breslau 1942, s. 32.
[5] A. Leyen v. d., Die Eisenbahnpolitik des Fürsten Bismarck, Berlin 1914, s. 2–3. Por. te¿: H. Schwabe., Geschichtlicher Rückblick auf die ersten 50 Jahren des Prussischen Eisenbahnwessens, Berlin 1895, s. 22–23; Freymark, Die Entschtehung…, s. 38–39.
[6] Jedynie Kolej Wroc³awsko –Warszawska pozosta³a w rêkach prywatnych do 1904 r. Freymark, s. 128–130, 142–149; H. Schwabe, s. 31.
[7] H. Schwabe, s. 32, 47–48.
[8] M. Weachter, Die Kleinbahnen in Preussen, Berlin 1902, s. 9.
[9] „Gesetz über Kleinbahnen und Privatanschlussbahnen” vom 28.06.1892, §.1., [w:] M. Waechter, Die Kleinbahnen…
[10] Tam¿e, §.3. (Waechter, s. 19).
[11] M. Waechter, Die Kleinbahnen…, s. 107–112.
[12] Tam¿e, s. 17.
[13] Tam¿e, s. 22.
[14] K. Trautvetter, Die Notlage der Deutschen Kleinbahnen und Privateisenbahnen und Mittel zu ihrer Behebung, Berlin 1921, s. 20.
[15] M. Weachter, Die Kleinbahnen…, s. 103.
[16] Na podst.: W. Scharf, Eisenbahnen zwischen Oder und Weischel, Freiburg 1981; i innych.
[17] zielonogórskiego, ko¿uchowskiego, ¿agañskiego, szprotawskiego
[18] 1844-6: Berlin – Jankowa ¯agañska – ¯agañ – G³ogów – Leszno; 1869-70: Gubin – Czerwieñsk – Sulechów – Poznañ; 1868 – 71: Legnica


Serwis powsta³ i funkcjonuje dziêki ¶rodkom finansowym Gminy wiejskiej Zielona Góra